Marcin Mańka Akademia Komunikacji i Wizerunku – Coaching

Dławienie się z nerwów – „paraliż przez analizę”

Gwiazda piłki nożnej nie trafiająca decydującego karnego, genialny uczeń popełnia błąd podczas egzaminu; doświadczony sprzedawca rujnuje kluczową prezentację. Każda z tych osób doznała potknięcia w mentalnym przetwarzaniu zadań. Zadławiły się pod presją.

Łatwo uznać takie omyłki za powszechne błędy spowodowane „nerwami”. Rzeczywiście są to sytuacje, których można uniknąć. Badając działanie blokad w przetwarzaniu informacji w mózgu, dowiadujemy się jak zmienia się praca naszego umysłu kiedy dajemy z siebie sto procent i kiedy dochodzi do owych „zadławień”. Dzięki wiedzy na temat spadku wydajności naszego mózgu możemy zapobiegać kolejnym porażkom w krytycznych momentach.

„Dławienie się” pojawia się w momencie kiedy czujesz presję spowodowaną potrzebą kontroli wyniku Twojej pracy. To nic złego dopóki nie zaczynasz mieć potrzeby kontroli nad każdym aspektem wykonywanych czynności. Wtedy zadanie, które wykonywałeś_aś już wielokrotnie, w którym jesteś dobry_a nagle wykonujesz wyjątkowo źle – nie jedynie słabiej niż zwykle, tylko zauważalnie dużo gorzej.

Niektóre z najbardziej spektakularnych i niezapomnianych chwil zadławienia pojawiają się w świecie sportu, gdy starania zawodników obserwują dziesiątki tysięcy oczu z trybun i wiele więcej za pośrednictwem kamer. W takich przypadkach łatwo dostrzec momenty, w których profesjonalni gracze na poziomie światowym wykonują czynności, z których są znani – i zdarza się im to zrobić wyjątkowo marnie. Pod wpływem presji spowodowanej np. prestiżem pojedynku, wysoką nagrodą bądź walką o najwyższe usytuowanie w rankingu – w miejsce wytrenowanych, wręcz automatycznych schematów czynności dostrzegamy błędy, które wydają się zaskakująco banalne.

Zbyt intensywne myślenie o tym, co robisz, może doprowadzić do „paraliżu przez analizę”. Krótko mówiąc, „paraliż przez analizę” pojawia się, gdy ludzie próbują kontrolować każdy aspekt tego, co robią, starając się zapewnić sobie sukces. Niestety, ta zwiększona kontrola może zadziałać przeciwnie do naszych zamiarów. Zakłócając myślami to, co kiedyś było płynną, bezbłędną czynnością –  automatyzm wykonania zamieniamy na kontrolowaną akcję, która podlega tym samym błędom co nasze myślenie w danym momencie.

W takich sytuacjach przydaje się prosta sztuczka – śpiewanie, nucenie bądź gwizdanie. Te czynności pomagają zapobiegać wdarciu się częściom mózgu, które przeprowadzają  złożoną analizę, w obecną czynność. Dzięki temu zabiegowi nasza świadoma i racjonalna uwaga zostaje przydatnie rozproszona. To pozwala częściom mózgu odpowiedzialnym za wykonywanie znanych i wytrenowanych zadań, w sposób taki jaki pragniemy – automatycznie i za każdym razem w ten sam sposób.

Nasz umysł może sabotować podejmowane przez nas działania także w inny sposób niż tylko „paraliż przez analizę”. Na przykład, duża presja w danej sytuacji może wyczerpać część mocy przetwarzania mózgu, znaną jako pamięć robocza,  która ma kluczowe znaczenie dla wielu codziennych czynności.

Pamięć robocza jest umieszczona w korze przedczołowej i jest rodzajem mentalnego notatnika, który jest tymczasową przechowalnią informacji istotnych dla danego zadania. Niezależnie od tego, czy to matematyczne zadanie podczas odpowiedzi przy tablicy, czy reakcja na trudne pytania od klienta – korzystamy z tej samej części mózgu oraz przestrzeni umysłowej. Ludzie utalentowani często mają najbardziej rozbudowaną pamięć roboczą, ale kiedy pojawiają się wątpliwości, lęk, obawy czy stres – pamięć robocza, której normalnie używają, by odnieść sukces, staje się przeciążona. Tracą moc operacyjną niezbędną do osiągnięcia tego, co zwykli lub spodziewali się osiągnąć.

Jednym z przykładów jest zjawisko „zagrożenia stereotypami”. Dzieje się tak, gdy utalentowani ludzie nie wykonują swoich umiejętności, ponieważ obawiają się potwierdzania popularnych mitów kulturowych, które twierdzą, na przykład, że chłopcy i dziewczęta posiadają odmienne predyspozycje do wykonywania zadań matematycznych lub, że wiek per se definiuje wartość pracownika podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Ludzie o wysokich osiągnięciach tracą swoją dotychczasową siłę, gdy obawiają się potwierdzenia stereotypu na temat grupy rasowej, społecznej, wieku lub płci, do której należą. Te obawy wyczerpują pamięć roboczą niezbędną do odniesienia sukcesu.

Nawet jeśli ktoś nie jest członkiem stereotypowej grupy uznawanej za słabszą w podejmowanej dziedzinie, konkretne  zadania mogą być wyzwaniem w sytuacji lęku czy stresu. Najzdolniejsze osoby, mogą zawieść, jeśli presja wyłączy ich zasoby mentalne. W takim przypadku pomocne mogą być techniki relaksacyjne.

Praktykowanie medytacji, kontrolowanego oddechu lub innych form wyciszania naszego umysłu i pozwalania mu na pozostawianie w stanie świadomego spoczynku pomoże nam sprawniej reagować w sytuacjach zwiększonego napięcia. Co więcej – utrzymywanie stanu jednoczesnego skupienia i spokoju podczas pracy, kiedy jesteśmy poddani umiarkowanemu napięciu pomaga czuć się komfortowo, gdy znajdziemy się na linii ognia poważnej presji. Doświadczenie radzenia sobie ze stresem sprawia, że ​​sytuacje stresowe zaczynają być mniej dyskomfortowe i bardziej motywujące. Aby przezwyciężyć lęk, który objawia się jako pociąg niepokojących myśli o porażce dobrze jest myśleć o tym co możemy zrobić aby odnieść sukces niż o tym jak uniknąć porażki. Przykładowo, martwimy się o to jak pójdzie rozmowa kwalifikacyjna – czy nie palniemy czegoś głupiego w trakcie wypowiedzi; jeśli odczuwasz presję i zaczynasz się gubić we własnych myślach zastanów się nad tym co masz powiedzieć i co chcesz powiedzieć a nie przywołuj do głowy negatywne sformułowania, których chcesz uniknąć. Myślenie, działanie i po prostu bycie pozytywnym jest zawsze dobrym pomysłem.

Pamiętaj o tym, że udało Ci się już do czegoś dojść. Masz doświadczenie i nie pierwszy raz podejmujesz się danego zadania. Wielokrotnie byłeś lub byłaś w tej sytuacji i doskonale wiesz jak sobie z nią poradzić na kilka sposobów. Masz podstawy do tego by odnieść sukces i masz kontrolę na sytuacją. Przyjmij tremę jako swój szacunek do osób przed którymi występujesz a nie jako blokadę przy wypowiadaniu słów. Uznaj presję konkurencji za wartość swojej siły, z którą trzeba się mierzyć i zmagać a nie jako tamę dla Twoich działań. Stres to nie tama blokująca i spowalniająca Twoje decyzje tylko wyznacznik momentu, w którym musisz się zatrzymać, wziąć oddech i ze spokojem podjąć się wyzwania.