Marcin Mańka Akademia Komunikacji i Wizerunku – Coaching

Jak działa stres? Biologiczne podstawy stresu.

Biologia stresu

Autonomiczny układ nerwowy jest częścią układu nerwowego. Składa się z dwóch podsystemów:

  • układu współczulnego (przygotowuje nasz organizm do wyzwań);
  • układu przywspółczulnego (odpowiada za relaks i odpoczynek).


To przez nie, albo raczej dzięki nim, odczuwamy objawy stresu i relaksu.

Układ współczulny włącza się tuż po tym, gdy pojawi się stresor – wówczas powstaje reakcja walki lub ucieczki. Stres to bardzo ważny mechanizm obronny, który ma zmobilizować nasze siły w chwili zagrożenia. Wydzielana jest adrenalina i noradrenalina, co wpływa na rozszerzenie się źrenic, przyspieszenie tętna, oddechu, akcji serca. Zadaniem tych hormonów jest dodanie nam sił. Znieczulają także nasz organizm – nie czujemy bólu. Taka reakcja została wytworzona w toku ewolucji, przez setki tysięcy lat. Zwierzę, które było w stanie szybciej zareagować na zagrożenie, miało większe szanse na przeżycie. Dziś też liczy się gotowość do działania w obliczu zagrożenia. Choć te zagrożenia najczęściej są innego rodzaju.

Kortyzol w natarciu

Co dzieje się w organizmie gdy pojawia się stres? Wydzielany jest kortyzol, nazywany potocznie hormonem stresu, który sprawia, że glukoza wędruje z mózgu do mięśni. To proces, który ma na celu zwiększyć gotowość do działania. Jest i druga strona medalu – przy okazji ma niekorzystny wpływ na mózg, w tym szczególnie na zdolność kreatywnego myślenia, improwizacji i wyszukiwania informacji w pamięci.

Mówiąc o biologicznym mechanizmie stresu, nie można pominąć tzw. miejsca sinawego, które znajduje się w pniu mózgu. Nie można, bo to ono odpowiada za wzmacnianie zachowań lękowych poprzez pobudzanie ciała migdałowatego i hamowanie aktywności kory przedczołowej. Gdy spotka nas przykrość lub jakieś wydarzenie kojarzy nam się ze złymi emocjami, wówczas bardzo szybko pojawia się strach i obawa. Miejsce sinawe wzmacnia też czujność i selektywność uwagi dzięki umiarkowanej aktywacji szlaków noradrenergicznych.

Stresor zaś rozpoznawany jest przez ciało migdałowate. Co więcej, to właśnie ono przypisuje mu znaczenie emocjonalne jakiegoś zdarzenia. Jeśli pojawia się nadmierna aktywacja ciała migdałowatego, to hipokamp (który odpowiada za pamięć, orientację przestrzenną i bierze udział w przenoszeniu informacji z pamięci krótkotrwałej do pamięci długotrwałej) hamuje swoje działanie. Jego sprawne działanie jest dość ważne, bo hipokamp bierze też udział w hamowaniu samej reakcji stresowej przez to, że przez podwzgórze wydzielana jest kortykoliberyna.

Czarna dziura

Jeśli działanie hipokampu ma charakter hamujący w sytuacji stresowej, to wówczas natychmiast to odczuwamy. Trudno nam sobie przypomnieć, co chcieliśmy powiedzieć. To jest właśnie ta słynna „czarna dziura”.

Ale mechanizmy biologiczne nie pozostają poza wpływem emocji, które swoje źródło mają w przeżytych wydarzeniach, które z kolei interpretujemy jako zagrażające albo sprzyjające. Przyczyny stresu, czyli stresory, mogą być różne, ale mechanizmy są podobne. Ten wielowątkowy proces sprawia, że albo stres jest dla nas udręką, albo mobilizującą do akcji.
Jest to jednak też bardzo ważna z naszego punktu widzenia informacja, u podstaw stresu leży interpretacja, której dokonujemy my sami, a to ponowne potwierdzenie tego, że ze stresem można skutecznie pracować…pracując nad sobą!