Narrator w storytellingu - Marcin Mańka Akademia Komunikacji i Wizerunku - Coaching

Marcin Mańka Akademia Komunikacji i Wizerunku – Coaching

Narrator w storytellingu

Narrator w storytellingu, czyli aktor na scenie


Nawet najlepsza historia nie sprzeda się sama. Potrzebny dobry narrator w storytellingu, który w atrakcyjny i przystępny sposób przekaże swoją opowieść. Wymaga też widowni, która przyjmie ją oklaskami. Umiejętne wyważenie i dopasowanie tych nieistniejących bez siebie elementów zapewnia dopiero sukces fabule oraz to, że nie schodzi przez długi czas z afisza. Ich spinaczem niezmiennie, bez względu na ich charakter, są emocje. Bez tych ulotnych stanów nie ma szans na zbudowanie porozumienia między widzami a narratorem.

Narrator w storytellingu to aktor grający w monodramacie. Jego osobowość, aparycja, sposób mówienia odciska spore piętno na historii. Aktor kształtuje opowieść, nadaje jej dynamikę, dramaturgię, charakter. Im lepszy scenariusz, tym większe zainteresowanie publiczności. Im lepszy aktor, tym liczniejsza publiczność. Wartość aktora poznaje się po talencie, warsztacie pracy, zaangażowaniu na scenie, ale także zdolności polegającej na utożsamieniu się z widownią.

 

Opowieść to pomost, po którym stąpa narrator w storytellingu

Opowieść to pomost rozwieszony między narratorem a widownią. To esencja. Zasadza się na niezmiennych elementach: nauce (morale), bohaterach (dobrych, złych), najważniejszym wydarzeniu (kulminacji), zwrotach akcji. Dobra opowieść musi mieć bohatera (niekoniecznie rzeczywistego), który przeżywa emocje. Najlepsze historie przenoszą nas do jej środka.

 

Owacja na stojąco lub gwizdy

Widownia to ludzie z bagażem doświadczeń. To nie martwy rekwizyt. To osoby z indywidualnymi przeżyciami, doświadczeniami, oczekiwaniami. Dobry narrator wie, kto siedzi po drugiej stronie. Dlatego dobiera opowieść do widowni. Żongluje przekazem. W opowiadaniu zachowuje elastyczność i czujność. Potrafi w odpowiednim momencie zmienić wątek, rozbudować go albo skrócić. Dobiera środki wyrazu: język, gesty, mimikę. Wszystko po to, by porwać publiczność. Chodzi o to, by widz czekał z niecierpliwością na kolejną opowieść. Nie chciał opuszczać tego teatru. Czuł niedosyt i nagradzał historię oklaskami.

 

Przedstawienie na żywo lub z nagrania- jak działa narrator w storytellingu

Doceń, jeśli masz przed sobą żywiołową publiczność, bo możesz ją wciągnąć na bieżąco w opowieść. Nie zawsze jednak taka relacja jest możliwa. Forma kontaktu narratora z publiką może przybierać dwie odmiany[i] :

  • bierny odbiór opowieści – narrator i odbiorca znajdują się w innym czasie i miejscu, pomiędzy nimi jest medium, przekaźnik (np. reklama, artykuł prasowy, radio)
  • odbiorca zanurzony w doświadczeniu, będący częścią rozgrywających się wydarzeń (wykład, warsztat, konferencja). Silniejsze zaangażowanie.

Siła rażenia opowieści zależy też od samej widowni i jej zaangażowania. Połączenie pomiędzy nimi może wyglądać następująco:

  • powtarzana opowieść– oglądanie, słuchanie po raz kolejny tej samej wiadomości (film, reklama)
  • improwizowana opowieść – zmienia się pod wpływem widza. To najbardziej angażująca widza opowieść (np. warsztat, występ na żywo, zebranie, spotkanie biznesowe)

 

Autostrada, ślepa uliczka, czy wyboista droga?

Twoja opowieść potrzebuje odpowiedniej drogi, by trafić bez pudła do celu. Zastanów się zawsze, gdy już spakujesz swój najcenniejszy bagaż do walizki (story),  którędy i jak z nią pojechać, by nie wylądować w ślepej uliczce. Do wyboru masz wiele dróg:

  • kanał synchroniczny (komunikacja w czasie rzeczywistym) – czat w mediach społecznościowych, rozmowa telefoniczna, transmisja na żywo w telewizji (ekran z czatem)
  • kanał asynchroniczny (czas dotarcia późniejszy niż nadanie) – korespondencja, film, audycja. (kino)
  • kanał jednostronny – nie masz możliwości reakcji tym samym kanałem. Po przeczytaniu poruszającego artykułu w gazecie nie jesteś w stanie od razu odpowiedzieć. Reakcja jest mocno opóźniona.(ktoś czytający gazetę)
  • kanał dwustronny – reagujesz na bieżąco. Rzucasz coś do słuchawki, prosisz o wytłumaczenie zawiłej sprawy na wykładzie, zadajesz pytanie na konferencji. (dziennikarz na konferencji prasowej)
  • kanał publiczny – nie tylko ty masz dostęp do historii. Jest Was wielu. (billboard)
  • kanał prywatny – opowieść skierowana tylko do Ciebie, do rąk własnych (list)

Do newslettera nie wrzucaj długich wielowątkowych opowieści, w mediach społecznościowych tasiemcowych historii z morałem. Tam liczy się krótkie, mięsiste „bang”.

 

Emocjonalna więź z widownią

Dobrze wiesz, że jedno zdanie może doprowadzić Cię do łez, salwy śmiechu lub zasmucić. Emocje są jak zaraza. Szybko przechodzą na drugiego człowieka. Nie pojawiają się samoistnie, ale są odpowiedzią na bodziec  Najlepiej, by zmieniały się wraz z opowieścią, a żadna z nich nie była dominującą. Wywołuj te stany, ale pamiętaj, że pomimo tego, że są one uniwersalne, nie u każdego człowieka w tym samym stopniu pojawiają się. Poza tym to, co kiedyś nas przerażało – groźny drapieżnik, burza zostało okiełznane i  nawet na dzieciach już nie robi wrażenia. Przysmak polski „flaki” (uznane za najbardziej obrzydliwe danie na świecie) w niejednym Polaku wywołuje łaknienie, a w cudzoziemcach, no cóż  (pisząc bardzo eufemistycznie), ogromny niesmak.

 

Pewne lustro i wyzwalacze emocji – engramy

W opowieściach możesz bazować na engramach oraz niezawodnych neuronach lustrzanych. Te pierwsze to zakodowane w genach informacje o jednoznacznym przekazie. Nie wymagają zawiłych tłumaczeń. Działają wszędzie i na każdego. Przecież najbardziej niewinne będzie zawsze dziecko z dużymi oczami.

Jeśli chodzi o neutrony lustrzane, to odpowiadają one za rozprzestrzenianie się emocji. Wystarczy, że słyszysz lub obserwujesz pewne zachowania, a Twój mózg pracuje jakbyś w nich faktycznie uczestniczył. Zatem „.( …) emocje powodowane przez dobrze skonstruowane opowieści są nie do odróżnienia od tych prawdziwych”[ii].

 

Narrator w storytellingu – podsumowanie:

Posiadasz dużą moc, bo jako narrator zarządzasz reakcjami widowni. Docierasz do ich wyobraźni właśnie dzięki wydobywaniu i poruszaniu emocji. Budujesz napięcie. Angażujesz ją i wciągasz. Czeka zniecierpliwiona na kulminację, którą im dajesz (świetnie). A potem oczyszczasz z nich „katharsis”(doskonale). Emocje w opowieściach grają pierwszoplanową rolę. Nie Ty. Bez nich nie stworzysz porozumienia z odbiorcami. Nie wstydź się też tego, że opowieść i Ciebie porusza. Tym lepiej. Przeżywaj ją razem z odbiorcami. Boisz się demonów, pająków, śmierci? Niech ludzie to zobaczą. Przecież jesteś taki sam jak oni. Dlatego Ci wierzą i ufają. Swoją opowieść zbuduj tak, by pasowała do kanału, przez który przychodzi na świat.

[i] Tkaczyk, P.(2018), Narratologia, PWN, 132- 136

[ii] Ibidem, 17