Przyprawy w storytellingu - Marcin Mańka Akademia Komunikacji i Wizerunku - Coaching

Marcin Mańka Akademia Komunikacji i Wizerunku – Coaching

Przyprawy w storytellingu

Przyprawy w storytellingu

Dobra treść to nie wszystko w storytellingu. A nawet trochę za mało, by zostawić po sobie ślad w odbiorcach. Oczywiście niejedna historia wciąga i mocno angażuje, ale potrzeba ją jeszcze odpowiednio doprawić. Przyprawy w storytellingu właśnie w nich tkwi sekret.[i] Zatem jakich przypraw użyć, by fabuła stała się najwykwintniejszą i przez przysłowiowy żołądek trafiła do serca odbiorcy? Otóż takich, których smak pamięta się długo. Muszą pobudzać zmysły i sprawiać, że chce się ich zawsze używać.

Przyprawy w storytellingu: ziarenko pieprzu – pożądanie

To uwodzenie oczekiwaniem na przyjemność. Odbiorca dobrze zdaje sobie sprawę, że ta chwila na pewno zaraz się wydarzy i czeka na nią w napięciu z wypiekami na twarzy. Boi się cokolwiek innego zrobić, by mu czasem nie umknęła, by jej nie przeoczył.

Kiedy chcesz stworzyć owe pożądanie wykorzystuj wszystkie zmysły. Odwołuj się do pięknych obrazów, wykwintnego smaku, pięknych dźwięków, miłych zapachów i przyjemnego dotyku. Spraw, by odbiorca jak małe dziecko uparł się, że tego chce. Ogranicz w nim analityczne umiejętności. Graj głównie na emocjach.

 

Przyprawy w storytellingu: odrobina chilly – niepokój

Wynika z nieuchronności pewnych wydarzeń. Wszczynasz alarm, bo ktoś jest w niebezpieczeństwie. Grożą mu negatywne konsekwencje. Możesz zjeść obiad albo stać się obiadem. Na dobrą sprawę nie masz wyjścia. Co więcej musisz reagować natychmiast. W przeciwnym przypadku coś Ci umknie albo na odwrót – wydarzy się coś strasznego. Wykorzystuj prosty mechanizm: „teraz albo nigdy”. Drugi raz nie dostaniesz takiej szansy. Pamiętaj, by Twoi bohaterowie podejmowali jak najczęściej działania pod wpływem zagrożenia.

Niepokój u odbiorcy spotęguj określeniem konsekwencji postępowania oraz podaniem czasu, kiedy to, co nieuniknione wydarzy się (np. o godzinie dwunastej czar pryśnie). Stopniuj zagrożenie. Pokazuj, że ten straszny moment zbliża się nieuchronnie. Skup się raczej na opisywaniu tych najbardziej przerażających konsekwencji niż tych najbardziej prawdopodobnych. Narastające napięcie niech stanie się niech stanie się podstawą dla znalezienia pozytywnego wyjścia z sytuacji.

Przyprawy w storytellingu: garść kardamonu – tajemniczość

Kusi pytaniami, na które nie znajdujesz odpowiedzi. Takie historie są najbardziej intrygujące: „kto zabił?”, „kto jest ofiarą?”, „czy mu się udało?”. Obudź przede wszystkim ciekawość. Nie podawaj rozwiązań na talerzu. Uchyl rąbka tajemnicy, ale nie wyjaśniaj wszystkiego do końca. Niech bohater ma „jakąś” przeszłość. Być może też niepewną przyszłość. Dawkowanie informacji wzbudza ciekawość odbiorcy.

Przyprawy w storytellingu: słupek szafranu – prestiż

Nie jest dla każdego. Trzeba sobie na niego zasłużyć. Cenimy i respektujemy (niekoniecznie przyznając się do tego) rangi, tytuły, dorobek. Im bardziej coś jest dla nas nieosiągalne i poza zasięgiem, tym wydaje się dla nas atrakcyjniejsze. Wywołuje tęsknotę, czasem pożądanie, nieraz nawet zazdrość. Lubimy słuchać o niedostępnych dla nas skarbach, odległych zakątkach, niezwykłych bohaterach, herosach dokonujących rzeczy wielkich.

Przyprawy w storytellingu: szczypta soli – władza

Skupiamy się na tych, którzy sprawują nad nami kontrolę. Dobrze ich znamy i identyfikujemy. Z drugiej strony przyglądamy się uważnie temu, nad czym nie mamy kontroli albo temu, co może nam ją dać. Jeśli widzimy, że ktoś potrafi pokierować naszym życiem, często podporządkowujemy się. Władza od zawsze jest magnesem, który skupia i przyciąga uwagę. Wykorzystaj to.

Przyprawy w storytellingu: liść lubczyku – występek

To zakazany owoc. Wiadomo przecież, że taki smakuje najlepiej. Ciągle słyszymy: „tego nie wolno, tamtego nie wolno”. W opowieściach można wszystko.  Dotknąć rozpalonego węgla i nie oparzyć się. Doczepić sobie skrzydła i polecieć. Możesz sprowadzać na manowce i z nich wracać. Budować tabu, o którym nie można mówić, bo ktoś zginie. Być kontrowersyjnym. W życiu codziennym być może nie masz na to odwagi.

Przyprawy w storytellingu: laska wanilii – zaufanie

Napawa równowagą i pewnością. Budujesz je na zdrowej relacji, ale najpierw musisz stworzyć nić porozumienia. Potrzebna jest bliskość. Bądź autentyczny i  przekonujący. Powtarzaj. Cierpliwie tłumacz, jeśli jest taka potrzeba i spraw, by każdy niezdrowy przekaz był niegodny uwagi.

Przyprawy w storytellingu – podsumowanie:

Gdy budujesz historię, pomyśl jak przyciągnąć uwagę odbiorców. Na początku możesz powiedzieć, że wiesz o czymś bardzo ważnym. Zarzuć przynętę. To na pewno zadziała. Ludźmi przecież rządzą pewne prawidłowości i schematy, które z dużym prawdopodobieństwem pozwolą Ci dotrzeć do większości osób. Tajemnica, w oparciu o potrzebę domknięcia poznawczego powoduje, że nieustannie myślimy nad zakończeniem. Prestiż, jak mówi reguła niedostępności, sprawia, że to, co wydaje się być poza zasięgiem, jest postrzegane jako bardziej atrakcyjne. Przy odpowiednim doprawieniu swojej historii umiejętnie zbudujesz napięcie i utrzymasz uwagę na wysokim poziomie. Pamiętaj jednak, by zachować umiar w jej doprawianiu. Przeczytaj też o emocjach w storytellingu. 

[i] Hogshead, S. (2011), Zafascynuj ich! 7 metod na skuteczną perswazję i wzbudzanie zachwytu, OnePress, 93-229