Marcin Mańka Akademia Komunikacji i Wizerunku – Coaching

Wizerunek

Wizerunek Marcin Mańka

Wizerunek: psychologiczne mechanizmy oceny atrakcyjności

Wizerunek, inaczej image (łac. imagio – obraz, symbol, urojenie) według definicji słowników językowych to wyobrażenie lub też sposób w jaki dana osoba jest postrzegania lub przedstawiana. Warto dodać, że psychologia wizerunkiem nazywa obraz jaki powstaje w naszej świadomości na temat otaczającej nas rzeczywistości. Trzeba zaznaczyć, że co ciekawe, może to działać w obie strony, czyli stać się oceną, jaką dostarcza nam środowisko zewnętrzne na nasz temat. Upraszczając można uznać, że jest to po prostu nasze odbicie w oczach innych.

Stereotyp piękna

Często w ocenie innych posługujesz się stereotypem piękna. Liczne badania wykazały, że stopień fizycznej atrakcyjności człowieka ma ogromny wpływ na to, jakie wnioski wyciągają na jego temat inni. Atrakcyjnym ludziom skłonni jesteśmy przypisywać bardziej pożądane cechy niż osobnikom nie tak szczodrze wyposażonym przez naturę. Ludzie urodziwi w porównaniu z innymi postrzegani są jako bardziej towarzyscy, dominujący, inteligentni i lepiej przystosowani społecznie.[i]

Ukryta teoria osobowości

Dodatkowo kierujesz się także w ocenie innych ukrytą teorią osobowości, która zakłada, że na podstawie jednej poznanej cechy człowieka wyciągasz wnioski o kolejnych. Jest to efekt rozlewania się jednej charakterystycznej cechy na inne, które powinna posiadać poznawana osoba[ii]. Dużą pułapką, w którą człowiek się łapie przy poznawaniu kogoś nowego jest efekt pierwszeństwa. Trudno skorygować pierwsze wrażenie, bo to ono właśnie staje się najważniejsze. Większą wagę przykłada się do pierwszych spostrzeżeń i informacji i na ich podstawie filtruje kolejne[iii].

Mechanizm samospełniającej się przepowiedni

Istnieje równocześnie mechanizm samospełniającej się przepowiedni. Chodzi o to, że to nie obiektywna rzeczywistość, w której żyjemy ma znaczenie, a bardziej nasze przekonanie i wyobrażenie, które tworzymy. Człowiek w dużej mierze kreuje swoje otoczenie. Jeśli założy, że ktoś powinien zachowywać w sposób zgodny z jego oczekiwaniami, to najprawdopodobniej, ta osoba świadoma tego faktu, będzie tak właśnie postępować.[iv]

Wizerunkowe puzzle – z czego się składają?

Wyobrażenie o osobie zaczyna się w chwili pierwszego kontaktu. Na co zwracamy wtedy najbardziej uwagę? Oczywiście na wygląd zewnętrzny. Znamy powiedzenia „nie oceniaj książki po okładce” czy „pozory mylą”, ale i tak oceniamy ludzi po ich powierzchowności czyniąc to nawet nieświadomie i mimowolnie. Do cech fizycznych dostęp jest wyjątkowo łatwy i to one w pierwszej kolejności dostarczą nam informacji na temat cech osobowości. Oczywiście wraz z poznawaniem człowieka nasze zdanie  może się zmieniać, ale wyjściowymi danymi w ocenie są niezmiennie: wzrost, budowa ciała, typ urody, sposób poruszania się, ubiór, estetyka wyglądu makijaż i fryzura.

Wizerunek: wygląd zewnętrzny

Już dwumiesięczne niemowlaki potwierdzają zasadę, że uroda ma znaczenie. Silniej i dłużej skupiają wzrok na przedstawianej im fotografii osoby atrakcyjnej niż na zdjęciu osoby przeciętnej urody. Bez znaczenia jest wiek, kolor skóry czy płeć prezentowanych ludzi.[v]

Na cechy fizyczne najczęściej nie mamy wpływu. Wzrost, kolor oczu, figurę, włosy, urodę dostajemy w spadku po poprzednich pokoleniach czy chcemy, czy nie. Niemniej jednak nad wieloma kwestiami można pracować. Odziedziczony wygląd możesz choć trochę zmienić. Budowę ciała poprawić ćwiczeniami, urodę makijażem, włosy wizytą u fryzjera, a tuszę ukryć pod odpowiednio skrojonym ubraniem. Pamiętaj, że wygląd zewnętrzny to nie wszystko, ale lepiej świadomie dbać o niego, tym bardziej, że atrakcyjność fizyczna ma znaczenie. Liczne eksperymenty z zakresu psychologii społecznej wskazują, że od jej stopnia w dużej mierze zależy to, jak postrzegają nas ludzie i co o nas myślą. Pierwsze wrażenie łatwo wywrzeć, trudniej zatrzeć je po sobie.

Wizerunek: uroda, a co to takiego?

Czy istnieją zasady jej kategoryzowania? Każdemu podoba się przecież inna kobieta, mężczyzna. Czy uzasadnienie w rzeczywistości może mieć zdanie zaczerpnięte z kultowego filmu S. Barei: „z twarzy podobny zupełnie do nikogo”? Jak pokazują badania psychologiczne wyznacznikiem urody są trzy własności[vi]: średniość , symetria, kobiecość-męskość.

Wizerunek: piękny, czyli zupełnie średni

Średniość rozumiana jest jako zbliżenie rysów twarzy do prototypu ludzkiej populacji niezależnie od płci, kultury. Za prototyp uważa się przeciętnie napotykaną twarz w najbliższym otoczeniu. Jest on wrodzony, ale może ulegać zmianom. Wniosek: za piękne twarze uważa się te średnie.[vii] Najbardziej atrakcyjnymi twarzami okazały się twarze składające się z nałożenia na siebie największej liczby twarzy rzeczywistych. Zdaniem badanych prezentowana twarz piękniała wraz ze wzrostem digitalnej kombinacji 2,4,8, 16, 32. (Langois i Roggman, 1990).

 

Zapomnij o symetrii, w przyrodzie nie występuje

Symetria  – prawa strona taka sama jak lewa? Proporcje odległości uszu, źrenic, brody, czoła zachowane? W naturze to niemożliwe, ale…im bliżej ideału, tym twarz postrzegana jest jako piękniejsza. Ma to swoje uzasadnienie w świecie zwierząt, gdzie symetria jest ważnym kryterium doboru samca. Osobnik np. z bardziej symetrycznym ogonem (poszarpany może wskazywać na chorobę) oznacza lepsze geny.[viii]

Kobieta kobieca, mężczyzna niezbyt męski

Kobiecość-męskość związana jest z dymorfizmem płciowym. Kobiety zazwyczaj mają subtelniejsze kości policzkowe, wyraziste oczy czy większe usta (niebagatelna w tym rola hormonów męskich – testosteronu i żeńskich – estrogenu). Mężczyźni posiadają natomiast szersze podbródki i żuchwy, wydatniejsze łuki brwiowe. Zatem im bardziej „kobieca” kobieta, tym  zdaje się ładniejsza. Natomiast najatrakcyjniejsza męska twarz, to wcale nie ta o najbardziej męskich cechach, ale ta, która cechy męskie ma umiarkowanie nasilone. Za dużo cech męskich w mężczyźnie może powodować efekt „troglodyty:, a to z kolei wiąże się z przypisywaniem takim osobnikom niestałości, większej oziębłości oraz darzeniem mniejszym zaufaniem.[ix]

Ważna waga i proporcje ciała

Uroda to nie tylko twarz, ale również odpowiednia waga ciała i wysportowana sylwetka. Przy ocenach osób przez pryzmat ich ciała należy jednak pamiętać o tym, że przewlekłe choroby potrafią powiększyć ciało do rozmiarów XXL lub skurczyć do XS. Atrakcyjność ciała mierzona jest jego wielkością (wskaźnik BMI)  i kształtem (proporcje ciała). Atrakcyjność kształtu ciała to proporcja budowy obwodu talii do obwodu w biodrach tzw. ”wciącie w talii” (wskaźnik WHR). Talia osy, według licznych badań, świadczy o prawidłowym poziomie estrogenu, wyższej wartości reprodukcyjnej kobiety, wiąże się z mniejszymi problemami z posiadaniem potomstwa[x]

Najlepszym przykładem optymalnej proporcji ciała u kobiety jest Marlin Monroe i Kate Moss. Atrakcyjność mężczyzn wyznacza jeszcze jeden wskaźnik – proporcja obwodu ramion do obwodu pasa (wskaźnik SHR). Jeśli sylwetka zbudowana jest w kształcie litery V przy zachowaniu wskaźnika obwodu talii do bioder, to ciało mężczyzny można uznać za atrakcyjne.[xi] Dodatkowo tacy mężczyźni postrzegani są jako osoby o większej sile fizycznej, wyższym poziomie testosteronu oraz zmieniające częściej partnerki.

 

Płyniesz, czy stąpasz twardo po ziemi?

Ojciec kinezyki (body language) – antropolog Ray Birdwhistell – uważał, że za pomocą sygnałów ciała jesteś w stanie przekazać 60-65 proc. informacji. Nie bez znaczenia jest tutaj sposób poruszania się. Próbował powiązać go z typami osobowości. Jego zdaniem urodzeni liderzy, najczęściej sangwinicy przeskakują schody po kilka na raz, chodzą zdecydowanie i pewnie, stawiają długie kroki. Zaliczył ich do koni wyścigowych (puller). Kolejna kategoria to parowozy (pusher), czyli cholerycy charakteryzujący się krokiem tarana, potrącający przeszkody stojące na drodze. Często nieobecni. Są też tancerze na linie (balancer).  Flegmatycy, osoby ostrożne w ocenach, rzetelne i sumiennie wypełniające obowiązki. Każdy krok jest dla nich ważny – zbliża do celu, dlatego bardzo uważnie je stawiają.

Wizerunek: ubiór Twoja druga skóra

Wiadomo już od dawien dawna, że nie szata zdobi człowieka, ale jest dobrym materiałem, by  ukryć mankamenty ciała, wyróżnić się w tłumie lub sprawić, by nikt nie zwrócił na Ciebie szczególnej uwagi. Jest doskonałym środkiem autoekspresji. To po prostu Twoja druga skóra. Musisz czuć się w niej dobrze, ale pamiętać o tym, że Twój ubiór musi być umiejętnie dobrany do obowiązującego dress code’u, który wspiera budowanie profesjonalnego wizerunku i autentyczności. Pamiętaj też, że osoby noszące się ze smakiem, klasą, a przede wszystkim schludnie wzbudzają większe zaufanie w pierwszym kontakcie. Odbierane są podświadomie jako bardziej inteligentne, zaradne. Zadbany ubiór bowiem kojarzy się z wyższym statusem społecznym i wieloma zaletami osoby, która go nosi na sobie.

Wizerunek: dodatki niby nic wielkiego, a wiele mówią

Na Twój wygląd składa się również makijaż, fryzura i dodatki – okulary, biżuteria. Dodają one charakteru lub sprawiają, że stajesz się niewidoczny. Dodają one charakteru lub świetnie kamuflują. Są mistrzowie, którzy umiejętnie je wkomponowują, tak, że dzięki nim zyskujesz atrybuty: odwaga, kreatywność, nietuzinkowość, majętność.

Wizerunek: podsumowanie:

Wygląd zewnętrzny może, ale nie musi wiele mówić o człowieku. Jest bardzo ważnym puzzlem do układania sobie w głowie postaci, którą poznajemy. Przypisujemy jej przecież (na podstawie wyglądu zewnętrznego) wiele cech, które utrwalają się w naszej głowie. Choć wielu od razu zaprzeczy, że nie ocenia nikogo po wyglądzie, bo nie można, bo nie ładnie, to badania pokazują inaczej. To właśnie te kilka sekund waży na tym, czy ktoś będzie lepiej usposobiony do Ciebie, czy weźmie Cię za   osobę kompetentną, inteligentną, kreatywną. Przez pryzmat ubioru, postawy, urody, a nawet chodu odgadujemy z kim mamy do czynienia. Sam ubiór może świadczyć o charakterze wykonywanej pracy, statusie, osobowości, orientacji politycznej i religijnej, przynależności narodowej czy kulturowej. Tyle danych koduje się w naszym ciele i w stroju, który nosimy.

 

Bibliografia:

[i] Leary, M.(2017).Wywieranie wrażenia. Strategie autoprezentacji,  GWP,38.

[ii] Mietzel,G.(2003). Wprowadzenie do psychologii – podstawowe zagadnienia, GWP,347.

[iii] Asch, S.(1946). Froming impression of personality. Journal of Abnormal and Social Psychology, 41, 258-290.

[iv] Merton, R.(1957).Social theory and social Structure.New York:Free Press.

[v] Hoss, R.A., Langlois,J.H.(2003). Infants prefer attractive faces.W:O.Pascalis, A.Slater (red.), The development of   face processing in infancy and early childhood (s.27-38). New York:Nova Science Publishers.

[vi] Rhodes, G.(2006). The evolutianory psychology of facial beauty. Annual Review of Psychology, 199-226.

[vii] Wojciszke, B.(2018), Psychologia społeczna, Wydawnictwo naukowe Scholar, 302-303.

[viii] Ibidem, 302-303.

[ix] Ibidem,304

[x] Ibidem, 305

[xi] Szmajke,  A.  Proporcja talia/biodra czy ramiona/biodra? Anatomiczne wyznaczniki atrakcyjności męskiej sylwetki w procesie doboru płciowego. Studia Psychologiczne, 42, 107-117.

Dress code

Dress code Marcin Mańka

Dress code : jak Cię widzą, tak Cię piszą

Wiadomo już od dawien dawna, że nie szata zdobi człowieka, ale jest dobrym materiałem, by  ukryć mankamenty ciała, wyróżnić się w tłumie lub sprawić, by nikt nie zwrócił na Ciebie szczególnej uwagi. Dress code jest doskonałym środkiem autoekspresji. To po prostu Twoja druga skóra, dlatego musisz czuć się w niej dobrze, ale… istotne jest także to, by ubiór był Twoją wizytówką w każdej sytuacji. Czy potrafisz to uczynić? To nic prostszego. Wystarczy poznać tajniki pewnego kodu – dress code’u. Z nimi będzie Ci łatwiej wypełnić szafę odpowiednią garderobą i zachować fason w każdej sytuacji.

Dress code : co mam na siebie włożyć?

Czy czułeś choć raz, że wzrok wszystkich z uwagą lustruje Twój strój. Robi się wtedy gorąco, prawda? Dobrze, jeśli te spojrzenia wyrażają uznanie i aprobatę dla tego, co masz na sobie. Jeśli jednak tak nie jest, to już gorzej. Wiadomo, że „de gustibus non est disputandum” (o gustach się nie dyskutuje), ale jeśli chcesz być traktowany poważnie, przestrzegaj pewnych zasad.

Dress code buduje wizerunek

Dress code to zestaw zasad oraz wskazówek dotyczących odpowiedniego ubioru, makijażu oraz dodatków (biżuterii, torebek, pasków, butów) w zależności od sytuacji. Obowiązuje nie tylko w biznesie. Bez względu na wykonywany zawód to wyraz szacunku dla wszystkich osób przebywających w Twoim towarzystwie. Dlatego tak ważne jest, by strój, który nosisz był niezużyty, świeży, schludny, dobrze skrojony, dobrany do typu Twojej osobowości, urody oraz sylwetki, ale także zawsze adekwatny do okazji. Każdego dnia wspiera on Twój wizerunek.

Strój mówi o Tobie więcej niż myślisz

Osoby noszące się ze smakiem, klasą i schludnie w pierwszym kontakcie przy ograniczonej dostępności innych „parametrów” (widzimy tylko to, co na zewnątrz) wzbudzają Twoje większe zaufanie. Ale to nie wszystko. Odbierasz je –  nie uświadamiając sobie nawet tego –  jako bardziej inteligentne i zaradne. Zadbany strój bowiem kojarzy się z wyższym statusem społecznym i wieloma zaletami osoby, która go nosi. Ponadto „ubiór świadczy o charakterze wykonywanej pracy, statusie, osobowości, orientacji politycznej i religijnej, przynależności narodowej czy kulturowej.”[i] „Ubranie jest drugim symbolem autorytetu (obok tytułów – przyp. aut.), mogącym wyzwolić mechaniczną uległość.”[ii]

Potrafi zmienić także sposób percepcji świata i wpłynąć na Twoje reakcje, a nawet pracę mózgu. Jak dowodzi psycholog Abraham Rutchick z California State University to właśnie garnitur sprawia, że nasze zachowanie dostosowuje się do ubioru. Czujemy siłę, myślimy bardziej abstrakcyjnie.

Dress code : pokaż jak się ubierasz, a powiem jaki zawód wykonujesz

Formalny strój to wysokiej jakości materiały, dobrze skrojone, ponadczasowe, szykowne i stonowane garnitury, garsonki, żakiety, koszule z minimalistycznymi dodatkami zarówno u mężczyzn jak i u kobiet. Ten styl charakterystyczny jest dla zawodów zaufania publicznego (prawników, polityków, negocjatorów, finansistów). To właśnie dzięki niemu wybija się takie cechy jak: profesjonalizm, wiedza, autorytet, władza.

Mniej formalny ubiór (tzw. casual), czyli intensywniejsze kolory, wzory, poluzowanie krawatów, odważniejsze zestawienia, oryginalniejsze dodatki oczywiście wszystko przy zachowaniu smaku i umiaru, pozwala na wybicie pożądanych cech – kreatywności, elastyczności, otwartości. Ten styl dominuje i nie razi w wolnych zawodach. Wśród artystów, dziennikarzy, pracowników agencji kreatywnych.

A na deser dodatki

Czasami makijaż czy fryzura może zrobić więcej niż niejeden strój. Odmienić, wyróżnić lub stać się doskonałym kamuflażem. Jeśli potrafisz je umiejętnie dobrać i wkomponować stają się atrybutami. Zyskujesz dzięki nim: odwagę, nietuzinkowość, majętność (drobny pierścionek z brylantem, skórzana teczka od projektanta z Paryża). Poza tym osoby, które noszą okulary postrzegane są jako bardziej pilne i inteligentne, szczególnie na początku spotkania. Im grubsze oprawki, tym częściej pojawiają się podobne opisy. W środowisku biznesowym okulary stanowią atrybut władzy. Kobiecie makijaż dodaje wiarygodności, szczególnie w pracy. Połączenie okularów z makijażem w sytuacjach biznesowych wywiera najlepszy i najbardziej wyraźny wpływ na obserwatora. Oczywiście pod warunkiem że makijaż nie jest krzykliwy.

Z tej półki w szafie korzystaj  tylko w czasie wakacji

Błędem w ubiorze, przy zachowaniu oczywiście pewnej swobody w formalnych stylach, są zbyt duże dekolty u kobiet, bluzki na ramiączkach, za krótkie spódnice, otwarte buty, gołe nogi, barokowa biżuteria (za dużo i pstrokato), a u mężczyzn sandały, polary, krótkie spodenki, koszulki. Tę garderobę spakuj lepiej na wakacje.

Jaka jest papuga?

Czy trudno rozszyfrować papugę? Pewnie tak, bo nosi na sobie wiele kolorów, a każdy kolor z czymś się kojarzy i na inną okazję pasuje. Kolory mają też odmienne znaczenia w różnych kulturach. W Chinach kolor biały to kolor żałoby. Warto zatem przyjrzeć się kolorom z bliska oraz temu, w jakich sytuacjach się najlepiej sprawdzają.

Czarny to kolor poważny, oficjalny i konserwatywny. Idealny na rozmowę kwalifikacyjną czy na prezentację.

Biały to kolor młodości, czystości i niewinności. Nie kojarzy się z władzą. Biała koszula u mężczyzny dodaje mu przedsiębiorczości i błyskotliwości. Kobieta w białej sukience lub kostiumie wysyła komunikat o łagodności.

Niebieski to kolor młodości, czystości i niewinności. Nie kojarzy się z władzą. Biała koszula u mężczyzny dodaje mu przedsiębiorczości i błyskotliwości. Kobieta w białej sukience lub kostiumie wysyła komunikat o łagodności.

Czerwony to kolor ekscytujący, energetyzujący i stymulujący. Nadaje komunikat o władczości, wywołując więcej emocji niż czerń. Mężczyzna w czerwonym garniturze emanuje władczością i energią. Kobieta w czerwonym żakiecie wygląda władczo i inspirująco. Kolor czerwony pomaga zmotywować zespół.

Żółty to kolor żywy, zabawny i optymistyczny. Zbyt jaskrawy może działać przytłaczająco. Wyzwala energię i Skłania do uśmiechu. Warto go założyć, jeśli istnieje potrzeba zmotywowania zespołu, a także wtedy, gdy trzeba nawiązać nowe znajomości. Należy wybierać odpowiednie odcienie żółtego, aby nie wyglądać zbyt krzykliwie. Nie nadaje się na spotkania negocjacyjne oraz te, które mają łagodzić konflikty.

Zielony to kolor spokojny, pogodny i stabilny. Koi, uspokaja. Nie uchodzi za kolor asertywny, dlatego nie nosi się go na oficjalnych spotkaniach. Dobry kolor na nudne negocjacje. Nieodpowiedni podczas wygłaszania prezentacji, ponieważ możesz znużyć nim słuchaczy.

Fioletowy kolor okazały, królewski, luksusowy. Emanuje władzą i autorytetem. Warto założyć fioletowe ubranie, gdy chcemy zrobić na kimś wrażenie lub zaprezentować swoją kreatywność. Nie zakładaj go podczas negocjacji i spotkań, na których łagodzi się konflikty. Nieodpowiedni na szkolenia lub gdy udzielamy konsultacji.

Czarny nie zawsze dobry

Decyzja o tym, w jakim kolorze najczęściej się pokazywać zależy nie tylko od gustu. Osoby „plus size” nie muszą zakładać tylko czerni, żeby wyglądać dobrze i profesjonalnie. Tak samo odbierane są stonowane odcienie szarości, które nie poszerzają optycznie sylwetki. Poza tym, co równie ważne, szarość pasuje nie tylko do biura, ale na różne inne okazje.

Nie powinno się stosować więcej niż trzech kolorów jednocześnie. Warto pamiętać też, że w świetle dziennym ciemne kolory zmniejszają i oddalają, a jasne – powiększają i przybliżają. Wieczorem zaś – w sztucznym świetle – jest odwrotnie.

Dress code : podsumowanie

Strój potraktuj jak kod, który czytają nie tylko klienci, ale też postronne osoby. Ubieraj się zatem tak, jakbyś chciał być odbierany, ale pamiętaj, że w każdym momencie ubranie ma być komfortowe (naturalne materiały, swoboda ruchów).

Swój profesjonalizm podkreśl garsonką, garniturem, koszulą na guziki, eleganckimi butami. Gdy poluzujesz krawat, rozkloszujesz spódnicę, zrezygnujesz z marynarek, zamienisz ciemne i stonowane barwy na jaśniejsze i żywsze licz się z tym, że zmniejszysz dystans. Ludzie będą Cię postrzegać jako bardziej otwartego. Natomiast jeśli cenisz sobie swoją indywidualność, a możesz sobie na nią pozwolić również w życiu zawodowym, to przed Tobą nieograniczony wybór wzorów, stylów i kolorów (pod warunkiem, że zachowasz wyczucie). Jedna przestroga. Jeśli faktycznie zależy Ci na budowaniu wizerunku, dobieraj strój zgodnie z obowiązującym dress code’m. I pamiętaj, że zmienia się on nie tylko wraz z profesją, ale też z porą dnia, a  nawet okolicznościami (zebranie w szkole, podróż służbowa, koktajl party).

 

[i] Sikorski., W. (2005), Gesty zamiast słów. Psychologia i trening komunikacji niewerbalnej, Oficyna Wydawnicza Impuls, 287

[ii] Cialdini., R. (1999), Wywieranie wpływu na ludzi. Teoria i praktyka, GWP, 204

Autoprezentacja to…

Autoprezentacja to...Marcin Mańka

Autoprezentacja to…

Autoprezentacja to…  Zwykle jest rozumiana jako zabieg, którego się podejmujesz, by zmodyfikować sposób w jaki jesteś postrzegany przez innych ludzi oraz po to, by na innych wywrzeć pożądane wrażenie. Robisz to używając sygnałów werbalnych i niewerbalnych. Autoprezentacja bazuje na tym jak się zachowujesz i jak wyglądasz. To sposób na pokazanie siebie takim, jak jesteś lub takim, jakbyś chciał faktycznie być. To kierowanie odczuciami.

Po co to wszystko?

Autoprezentacji przyświeca kilka celów. Dzięki niej:

  • zdobywasz wpływ na innych: dzięki temu możesz osiągnąć swój cel jak najmniejszym kosztem;
  • łatwiej budujesz własną tożsamość i pozytywniej oceniasz siebie; to strategiczna metoda sprawowania kontroli nad własnym życiem;
  • szybko rozeznajesz się, kto jest kim, usprawniasz relacje między ludźmi;
  • nasilają się w Tobie pozytywne, a osłabiają negatywne emocje.

Autoprezentacja to… w teorii

Autoprezentacja jest elementem ludzkiej natury. Koncepcja „ja” – czyli przekonania na swój temat, wizja siebie – zależą w dużej mierze od tego, jak widzą nas inni. Właśnie na podstawie tego utrzymujesz, podwyższ bądź tracisz dobre mniemanie o sobie, czyli poczucie własnej wartości. Ludzie w obliczu sukcesów i porażek skłonni są przyjmować określone wzorce zachowań mające charakter autoprezentacyjny (Szmajke, 1996). Wyobrażenia innych ludzi o Tobie mają duży wpływ na Twoją pozycję społeczną, relacje, a nawet samoocenę oraz poczucie własnej wartości.

Autoprezentacja to… Życie=teatr?

Tak uważał amerykański socjolog i pisarz, Erving Goffman, który mówił o tzw. perspektywie dramatycznej. Według niego większość relacji i interakcji społecznych można porównać do spektaklu teatralnego. Ludzie przez całe życie odgrywają pewne role. Mogą się one zmieniać wraz z wiekiem i osiągnięciami, ale zawsze są zbiorem oczekiwań stawianych przez innych członków społeczeństwa albo wynikających z zajmowanej właśnie pozycji. Każda z ról wiąże się z istnieniem praw, obowiązków oraz zakazów i nakazów. Rola jest elementem większego scenariusza, w którym są też uwzględnieni inni aktorzy i każdy z nich musi dostosować się do gry pozostałych. Na takich samych zasadach budowane są relacje oraz interakcje społeczne. Według Goffmana aktorzy prezentują się chcąc jak najlepiej odegrać rolę.

Czy autoprezentacja to manipulacja?

W związku z tym, że wizerunek jest dla Ciebie tak ważny starasz się go kontrolować, czyli zwyczajnie dokonujesz autoprezentacji lub manipulacji wrażeniem. Manipulacja jednak nie kojarzy się dobrze. Myślisz zapewne od razu o kłamstwie, naciąganych faktach, instrumentalnym posługiwaniu się innymi w celu uzyskania konkretnych korzyści. Autoprezentacja zazwyczaj dokonywana jest głównie z pobudek egoistycznych, ale przynosi pożyteczne skutki społeczne. Mark Leary dowodził w swoich badaniach, że autoprezentacja nie jest kłamstwem. Ludzie prezentują poprzez nią najczęściej prawdziwy wizerunek siebie – tyle że zwracają uwagę innych na pewne elementy, a od innych ją odwracają.[i]

Ciekawe spojrzenie na tę kwestię prezentuje belgijski literaturoznawca, krytyk literacki i filozof – Paul de Man. Według niego zdrowie umysłowe może istnieć jedynie dlatego, że zgadzamy się funkcjonować w konwencjach dwulicowości i obłudy. Z chwilą pokazania maski autentyczna osoba ukryta pod spodem nieuchronnie okazuje się istotą na krawędzi szaleństwa (de Man P., 1991).

Zjawiska psychologiczne a autoprezentacja

Autoprezentacja wiąże się ze zjawiskami psychologicznymi. To tzw. cztery poziomy kontroli wrażenia wywieranego na innych (Leary, Kowalski, 2001):

  • Ignorowanie wywieranego wrażenia to całkowita nieświadomość, jak spostrzegają Cię inni. Nie zastanawiasz się w ogóle nad tym.
  • Świadomość wywieranego wrażenia to stan akceptacji faktu, że ludzie tworzą sobie Twój wizerunek. W sposób naturalny go akceptujesz i nie starasz się go zmienić.
  • Świadomość publiczna to skłonność do ciągłego zdawania sobie sprawy, że jesteś przedmiotem uwagi. Jesteś wyczulony na punkcie Twojej osoby Negatywnie reagujesz na odrzucenie oraz w większym stopniu koncentrujesz się na własnej reputacji. Jest to warunek konieczny, ale niewystarczającym do powstania tzw. lęku społecznego.
  • Bycie w centrum uwagi uruchamia w Tobie proces kontroli wywieranego na innych wrażenia. Masz świadomość, że jesteś obserwowany i oceniany. Osoby o wysokim poziomie obserwacyjnej samokontroli zachowania dość trafnie odczytują ekspresję emocjonalną u innych ludzi.

Autoprezentacja – taktyki/rodzaje 

W psychologii społecznej (Jones, Pittman 1982) wyróżnia się dwie główne kategorie strategii autoprezentacyjnych – obronne i asertywne:

  • Obronne taktyki autoprezentacji (samoutrudnianie, suplikacja/autodeprecjacja, wymówki, usprawiedliwienia, przeprosiny) – to zachowania ukierunkowane na ochronę, utrzymanie albo obronę zaatakowanej lub zagrożonej tożsamości i wartości siebie samego. Chodzi o to, żeby uniknąć porażki. Takie zachowania charakteryzują głównie osoby o niskiej samoocenie.
  • Asertywne taktyki autoprezentacji (ingracjacja, autopromocja, świecenie przykładem, zastraszanie/intymidacja, świecenie odbitym blaskiem)–to zachowania ukierunkowane na zbudowanie, pozyskanie i utrwalenie tożsamości siebie samego. Motywacją jest pragnienie osiągnięcia sukcesu autoprezentacyjnego. To taktyka osób o raczej wysokiej samoocenie.

Obronne taktyki autoprezentacji:

  • Samoutrudnianie – przewidujesz niepowodzenie i jednocześnie masz już przygotowane wyjaśnienia, które mają być odciążające dla Ciebie. Takie zachowanie pozwala ochronić poczucie wartości, ale tylko na krótką metę.
  • Suplikacja/autodeprecjacja – pokazujesz własną bezradność, by otrzymać pomoc i wsparcie innych. W takiej sytuacji odwołujesz się do normy odpowiedzialności społecznej, która mówi o tym, że trzeba Ci pomóc, bo Twój los przecież zależy od innych.
  • Wymówki – minimalizujesz osobistą odpowiedzialności za wydarzenia, zaprzeczasz intencji wyrządzenia szkody lub przekonujesz, że nie miałeś kontroli nad przebiegiem sytuacji.
  • Usprawiedliwienia – akceptujesz własną odpowiedzialności przy jednoczesnych próbach budowania wizji czynu jako mało szkodliwego. Przekonujesz, że szkody są pozorne i nikogo nie krzywdzą (np. przy oszukiwaniu na egzaminie).
  • Przeprosiny – akceptujesz własną odpowiedzialności za szkodę, okazujesz żal oraz starasz się wynagrodzić w jakiś sposób szkodę. To najprawdopodobniej najskuteczniejszy sposób przywracania własnego pozytywnego obrazu w oczach innych.

Asertywne techniki autoprezentacji:

  • Ingracjacja – wkradasz się w cudze łaski i zaskarbiasz sobie sympatię innych prawiąc komplement, podzielając poglądy innych, wyświadczasz przysługę. I tutaj pojawia się tzw. dylemat lizusa. Jeśli przesadzimy w okazywaniu sympatii, druga osoba zacznie wątpić w naszą szczerość. A oto jak możesz uniknąć bądź rozwiązać ów dylemat:
    • prezentuj także poglądy sprzeczne z wartościami rozmówcy, ale w mniej ważnych sprawach;
    • konstruuj sytuację w taki sposób, że rozmówca sam pytał Cię o pogląd.
  • Autopromocja – prezentujesz siebie jako osobę kompetentną z dokonaniami. Często taka taktyka występuje w czasie rozmów kwalifikacyjnych. Świecenie przykładem
  • Świecenie przykładem – jako człowiek moralny podkreślasz swoją uczciwość i dobroczynność. Musisz być w tym konsekwentny, by nie uznali Cię za hipokrytę.
  • Zastraszanie/intymidacja – przedstawiasz się jako człowieka „twardy”, niebezpieczny, agresywny, nieprzyjemny i groźny, który może narobić kłopotów i od którego nie można niczego uzyskać. Przez zastraszanie pozyskujesz siłę społeczną.
  • Świecenie odbitym blaskiem (autoprezentacja pośrednia) – tworzysz swój publiczny wizerunek nie przez swoje dokonania i sukcesy, ale poprzez informacje o innych osobach (lub obiektach), z którymi jesteś kojarzony.

Autoprezentacja podsumowanie:

Wybór stylu autoprezentacji może być determinowany sytuacją, otoczeniem, normami kulturowymi i wymaganiami pełnionej roli społecznej. Osoby o niskiej samoocenie raczej unikają ryzyka i skupiają się na obronnych formach autoprezentacji. Podobnie jest z osobami lękliwymi, które odczuwają duże obawy w relacjach z innymi. Styl ofensywny i asertywny wydają się być domeną osób o wysokiej samoocenie. Sprzyjają skłonności do rywalizacji i braku tendencji empatycznych, co wiąże się często z naruszaniem norm społecznych. Można oczekiwać, że są one mniej dostępne dla osób o silnej potrzebie aprobaty społecznej, a szczególnie prawdopodobne u osób o cechach osobowości aspołecznej. Z wysoką samooceną związana jest tendencja do autopromocji i zabiegania o podziw ze strony innych. Osoby o wysokiej samoocenie są bardziej skłonne do prezentowania swoich uzdolnień i kompetencji, a osoby o samoocenie niskiej skupiają uwagę na swej społecznej działalności.

Po sposobie autoprezentacji poznasz z kim masz do czynienia. Odciskaj swoje ślady w percepcji innych na swoich warunkach. Rób to rozważnie. Wykorzystuj wiedzę psychologiczną, by lepiej zrozumieć siebie, ale też innych.

[i] Leary.,  M.(2017), Wywieranie wrażenia. Strategie autoprezentacji, GPW.

Etykieta biznesowa

Etykieta biznesowa szkolenie Marcin Mańka

Etykieta biznesowa

Etykieta biznesowa albo ładniej choć bardziej szeroko savoir-vivre to zasady właściwego zachowania się w towarzystwie, także znajomość tych zasad i umiejętność ich stosowania.[i] Pojęcie to jest niezwykle pojemne. To nie tylko kwestia tego, kto pierwszy podaje rękę, kogo przepuścić w drzwiach i w jaki sposób przywitać się, by nikogo nie urazić. Znajdziesz w tej dziedzinie także kulturę języka – kod wysławiania się i prowadzenia korespondencji (również elektronicznej) i wiele innych zagadnień. Obecnie etykieta towarzyska (wcześniej obecna na salonach) wkracza do firm, choć na potrzeby biznesu odpowiednio zmieniona. To co jest normą w towarzystwie, nie zawsze uchodzi za bon ton w pracy. Dobrze to też wiedzieć.

Etykieta biznesowa : uniwersalne  zasady savoir-vivre ( Carnegie, 1936)[ii]

  1. Interesuj się szczerze ludźmi
  2. Uśmiechaj się
  3. Pamiętaj, że dla każdego nazwisko jest najsłodszym i najważniejszym z dźwięków
  4. Bądź dobrym słuchaczem, zachęcaj innych, by opowiadali o sobie
  5. Rozmawiaj z każdym o tym tylko, co jest mu znane i co go interesuje
  6. Usiłuj wzmagać w każdym poczucie jego wartości i czyń to szczerze

Etykieta biznesowa: small talk

Wszystko zaczyna się od rozmowy. W biznesie często spotykanym zaczynem poważnej rozmowy jest właśnie small talk (pogawędka), czyli mała rozgrzewka służąca przełamaniu lodów. To niezobowiązująca wymiana zdań z osobą napotkaną w przelocie lub dopiero przed chwilą poznaną. To wstęp do poważniejszego dialogu. Taka rozmowa musi być neutralna. Dlatego na liście wykluczonych z niej tematów znajduje się m.in.: polityka, religia, gospodarka, moralność, sprawy światopoglądowe, obszerne zagadnienia kulturowe, zdrowotne, sprawy służbowe, środowiskowe, rodzinne, gusty, upodobania, zachowanie, dyskusja o nieobecnych, ale też obecnych osobach. W trakcie takiej rozmowy zachowuj się naturalnie. Uważnie słuchaj. Nie przerywaj. Patrz w oczy. Nie mów też zbyt głośno, ale zrozumiale i wyraźnie. Dobieraj odpowiednie słowa. Nie spoufalaj się. Zachowaj dystans do siebie i rozmówcy. Bądź oszczędny w gestach. Potwierdź skinieniem głowy, uśmiechem. Parafrazuj wypowiedzi. Buduj mosty w nowej relacji. Dopytuj, ale  nienachalnie.

Etykieta biznesowa: oto moja wizytówka

Po rozmowie przychodzi często czas na wymianę wizytówek. Kanon ich wręczania przewiduje, że osoba starsza wręcza ją młodszej, kobieta – mężczyźnie, szef – pracownikowi. A jak poprosić o wizytówkę? Możesz kurtuazyjnie zapytać: „Czy byłaby szansa otrzymać do Pani/Pana kontakt?”. Jeśli z drugiej strony nie będzie reakcji, absolutnie nie nalegaj. I jeszcze jedna ważna rzecz. Nigdy nie chowaj wizytówki do kieszeni.  „Wizytówkodawca” może poczuć się zlekceważony. Zainwestuj w wizytownik. Ewentualnie schowaj wizytówkę do porfela (eleganckiego!), ale nie rób tego od razu. Poświęć 3-4 sekundy na zapoznanie się z nią. To wyraz zainteresowania osobą.

Etykieta biznesowa: biznesowy brundershaft

Przejście na Ty proponuje osoba wyższa rangą zgodnie z regułą precedencji (ważniejszy jest ten, kto ma wyższe stanowisko niezależnie od płci). Szef może zaproponować zatem swoim pracownikom przejście na ty, co widocznie skraca dystans, równocześnie jednak powinien zaznaczyć, że obie strony powinny zwracać się po imieniu.  Niekulturalne jest przechodzenie na ty bez wyraźnej zgody pracownika.

W etykiecie biznesowej obowiązuje też zasada, że tylko raz przechodzi się na ty.  Jeśli osoba, z którą jesteś na ty awansuje, nadal możesz zwracać się do niej po imieniu. Nie obawiaj się, że jest to niekulturalne.

Kulturalnie postępuje szef proponując w pracy przejście na ty kobietom starszym od niego i o większym stażu. Często pokutuje stereotypowe myślenie, że taka propozycja nie powinna paść z ust młodszego.

Etykieta biznesowa: zasady tytułowania

Tytuły dzielimy na zawodowe, kurtuazyjne, naukowe i rodowe.[iii]

Czym są tytuły zawodowe?

Wskazują ona na stanowisko oraz wykształcenie. Do osób zajmujących wyższe stanowisko zwracaj się wymieniając ów tytuł (prezes, dyrektor, kierownik). Prezentując osobę niższą stanowiskiem wymień jej imię i nazwisko i poprzedź jedynie grzecznościowym: pani/pan. Gdy masz do czynienia w urzędzie z dwuczłonowym stanowiskiem np.: główny specjalista ds. integracji europejskiej zastępuj go tytułem naukowym: panie magistrze. Pomijaj też przedrostek „wice”. Do wiceministra mów „panie ministrze”. Jednak, gdy osoba nie piastuje już tego stanowiska, zwracaj się nadal do niej używając tytułu. Jeśli jednak sobie tego nie życzy, uszanuj to. Pamiętaj też, że jedynym dożywotnim tytułem jest funkcja prezydenta.3322

Tytuły kurtuazyjne

Tytuły kurtuazyjne to wyraz atencji. W Polsce za tytuły kurtuazyjne uchodzą:

ekscelencja – zwracamy się w ten sposób do głowy państwa, rządu, ministrów, ambasadorów, arcybiskupa i biskupa

magnificencja – zwracamy się tymi słowami do rektora wyższej uczelni

eminencja –  zwracamy się w ten sposób do kardynała

Tytuły naukowe

Tytuły naukowe wymieniane przy przedstawianiu osób z dorobkiem na uczelni: pan profesor, pan doktor. Na uczelniach pojawia się także tytuł pani/pan magister, który poza nią jest pomijany. Nie jest nietaktem jednak zwracać się do lekarza: panie doktorze.

Tytuły rodowe w Polsce występują sporadycznie. Używane jako formy grzecznościowe np. panie hrabio, ale nie w kontaktach osobistych.

Etykieta biznesowa: etykieta przy stole

Miejsce

Najlepsze miejsce dla gościa – usytuowane przodem do wejścia i z widokiem na salę, ale nie pod oknem, bo światło razi rozmówcę. Najważniejsze znajduje się bezpośrednio po prawej stronie gospodarza przyjęcia.

Co zamówić?

Na biznesowych spotkaniach zamawiaj potrawy o uśrednionych cenach, czyli nie za drogie i niezbyt tanie. Dotyczy to zarówno gościa, jak i zapraszającego.

Reguła alternacji

Kiedy planujesz spotkanie oficjalne usadź kobiety i mężczyzn naprzemiennie. Zasada ta obowiązuje również w przypadku cudzoziemców i autochtonów.

Stała formuła precedencji

Kierując się wszystkimi zasadami precedencji należy zaprosić tyle samo mężczyzn co kobiet,  a ich liczba stanowić wynik formuły Yx4+ 2 (igrek razy cztery plus dwa), czyli wynosić 6, 10, 14, 18 etc. Usadź gości przy kilku stołach, jeśli jej zachowanie jest niemożliwe.

Kto reguluje rachunek?

Gospodarz płaci za wszystkich. Tylko wcześniejsze, odmienne ustalenie może ten fakt zmienić. Nie  jest dobrze widziane dokładanie się do rachunku za biznesowe spotkanie, nawet w przypadku gdy osobą zapraszającą jest kobieta.

Zaskakujące dania

Odmów zapraszającemu w sposób, który go nie urazi, jeśli chce nam zamówić danie, które nam nie odpowiada. Nie zmuszaj się do jedzenia. Jeśli na talerzu wyląduje potrawa, do której nie wiesz jak się zabrać, zapytaj zwyczajnie kelnera

Smacznego!

Słowa te wypowiada kelner.  W sytuacji biznesowej przysługują osobie, która zaprosiła.

Zasady prowadzenia korespondencji

Korespondencja firmowa musi być przejrzysta, napisana nienagannym językiem, doskonale zredagowana pod względem stylistycznym, ortograficznym, estetycznym, merytorycznym. Ma istotne znacznie dla wizerunku firmy. Czasami to pierwszy kontakt z klientem. Wysokiej jakości papier dodatkowo oznaczony logo wzbudza zaufanie i szacunek.

Listy służbowe pisz na komputerze, ale podpisuj ręcznie, po prawej stronie. Posługuj się tytułami zawodowymi.

E-koreposndencja

Słowo „witam”, przynajmniej w odczuciu naszego pokolenia, niesie ładunek pewnej wyższości. Ktoś kto mówi „witam”, czuje się ważniejszy od kogoś, kto wita. Młodzież tego nie czuje.[iv] Zatem nie rozpoczynaj mejli słowem „Witaj”. Zastąp je zwrotem grzecznościowym: „Szanowny Panie Prezesie”, „Pani Klementyno”.  Nie powtarzaj już tej formy w dalszym wątku.

Odpowiadaj na mejle w ciągu 24 godzin. Jeśli wiesz, że nie będziesz w stanie dać wiążącej  odpowiedzi, poinformuj o tym. Poproś o wyrozumiałość i cierpliwość. To oznacza, że nie lekceważysz nadawcy.

W korespondencji biznesowej nie  stosuj emotikonów.

Korespondencję mejlową kończ oficjalnym: „Z wyrazami szacunku”, „Pozdrawiam”.

Stopka to Twoja wizytówka. Zawrzyj w niej dane teleadresowe, stanowisko. Profesjonalna fotografia sprawi, że korespondencja stanie się mniej anonimowa.

Etykieta w rozmowie telefonicznej

Inicjując rozmowę służbową podaj swoje imię i nazwisko oraz nazwę firmy.

Nie upewniaj się czy osoba, do której dzwonisz ma czas z Tobą rozmawiać. Przejdź od razu do meritum.

Słuchaj aktywnie. Notuj, staraj się parafrazować. Wykaż zainteresowanie rozmową, nawet jeśli dzwoni setny klient z tą samą sprawą.  Rozmówca z pewnością Twoje zaangażowanie doceni, a Ty zostawisz po sobie dobre wrażenie.

Zawsze oddzwaniaj jeśli nie mogłeś rozmawiać, tym bardziej jeśli obiecałeś. Podziękuj za telefon jeśli, ktoś uczynił to samo. To profesjonalne podejście.

Nie wydzwaniaj też w nieskończoność. Po nieodebranych 5 sygnałach rozłącz się. Podejmij kolejną próbę po upływie 15 minut. Nie prowadź w pracy prywatnych rozmów. Ewentualnie skracaj je do minimum.

Etykieta biznesowa podsumowanie:

Etykieta biznesowa stałą się nie tyle umiejętnością, co koniecznością. To podstawa każdego spotkania w biurze. Ułatwia nawiązanie kontaktów z klientami, współpracownikami, szefem. Etykieta biznesowa wymknęła się również granicom i stała się międzynarodowa. Dlatego też odbywając zagraniczną podróż służbową, koniecznie zapoznaj się z panującymi na miejscu obyczajami, by nikogo nie urazić. Chcesz wiedzieć więcej? Zapraszam na szkolenie. Informacje TUTAJ.

 

 

[i]Bańka, M. (2008). Słownik wyrazów obcych, PWN,842

[ii] oprac. na podstawie: Prezentacja Kultura biznesu, czyli biznesowy savoir-vivre, Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, 2014

[iii] oprac. na podstawie: Prezentacja Kultura biznesu, czyli biznesowy savoir-vivre, Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości, 2014

[iv] Sosnowski, J.(2014), Bralczyk, Miodek, Markowski. Wszystko zależy od przyimka, Agora, 15.

Wiara w siebie się przydaje…sprawdź dlaczego

Wiara w siebie Marcin Mańka

Wiara w siebie

Wiara w siebie , się przydaje…sprawdź dlaczego.

Każdy z nas chciałby mieć pamięć jak słoń, a pewność siebie niczym król zwierząt – lew. Czy możemy to wypracować treningiem, czyli osiągnąć dzięki sumiennemu odsłuchiwaniu taśm ze specjalnie przygotowanymi w tym celu materiałami? Jednym słowem czy możemy wyćwiczyć umysł i charakter jak mięśnie na siłowni? Dziesięć powtórzeń, po pięć serii, trzy razy w tygodniu i nasz mózg pamięta każdy szczegół wykładu z ergonomii sprzed 10 lat. Równocześnie żyjemy z wiarą w siebie niczym Juliusz Cezar? Czy takie programy mentalno-psychologiczne mogą być  skuteczne?[i] Weźmy to pytanie pod lupę.

Wiara w siebie – badania. Pod lupą widać więcej

Badaniu poddano 237 uczestników – mężczyzn i kobiet w wieku od 18 do 60 lat. Powstały dwie grupy, które uprzednio przebadano, by mieć wstępny obraz poziomu samooceny i pamięci każdego z badanych. Następnie jedna grupa otrzymała nagrania z podprogowym programem służącym podniesieniu oceny na własny temat. Druga „drużyna” odsłuchiwała w tym samym czasie zapis, który miał usprawnić umiejętność zapamiętywania. Wszystko trwało 5 tygodni i polegało na sumiennym poddawaniu się nagranym na taśmy programom. Eksperymentatorzy nie mieli jednak o jednym pojęcia. Nie wiedzieli dokładnie jakiemu odziaływaniu został poddany każdy uczestnik.

Wiara w siebie 5 tygodni później

Gdy upłynął zakładany czas ponownie przebadano uczestników. Użyto czterech testów pamięciowych oraz trzech testów weryfikujących samoocenę. I cóż się okazało?

Eksperyment pokazał, że żadna z osób nie poprawiła ani pamięci, ani też nie podniosła swojej samooceny. Wystąpił jedynie jeden efekt. Efekt placebo.

Wiara w siebie : oczekiwania mogą zmienić wszystko

Badani oczekiwali, że taśmy im pomogą. Uprzedzając ów fakt badacze dodali przed eksperymentem jedną zmienną niezależną –  w każdej z tych dwóch grup taśmy oznaczono nieprawidłowo! Taśmy pamięciowe oznaczono jako podwyższające samoocenę. I odwrotnie. Te przeznaczone do podnoszenia wiary w siebie jako stymulujące pamięć. Uczestnicy twierdzili zgodnie z otrzymanymi informacjami na taśmach, że poprawiła im się pamięć bądź samoocena, choć faktycznie treść zawarta na niej służyła czemuś odwrotnemu. Sugestia zawarta na taśmach wystarczyła, by uczestnicy badania zaobserwowali u siebie poprawę we wskazanym zakresie, choć obiektywne badania tego nie udowodniły. Eksperyment pokazuje jak ważne jest pozytywne myślenie i wiara we własne siły. Są oczywiście liczne techniki usprawniające pracę mózgu, pogłębiające pewność siebie, ale wewnętrzne przekonanie o nas samych jest decydujące, by inni również uwierzyli w naszą wyjątkowość.

Więcej na temat budowania pewności siebie dowiesz się w trakcie szkolenia, informacje TUTAJ. 
Więcej informacji i ekspercie prowadzącym ten temat TUTAJ. 

[i] Greenwald, A.G., Spangenber, E.R., Pratkanis, A.R., Eskenazi, J.(1991). Double-blind test of subliminal selfhelp audiotapes, Psychological Science, 2, 119-122.

11 zasad wystąpień publicznych

Oczywiście chodzi o te zasady psychologii komunikacji, które możemy wykorzystać w odniesieniu do wystąpień publicznych, czy prezentacji biznesowych np. w ramach spotkań sprzedażowych. Komunikacja podczas wystąpień publicznych tylko pozornie jest inna niż podczas zwykłej rozmowy z innym człowiekiem. Może się wydawać, że jest dużo bardziej jednostronna, ale to założenie to pierwszy i podstawowy błąd. Jeśli uda Ci się nawiązać kontakt z grupą odbiorców, wciągnąć ich w rozmowę, wymianę zdań i opinii, a tym samym zaangażować, to jesteś w domu, bo o to właśnie chodzi, o zaangażowanie.  Podczas wystąpień publicznych warto więc stosować się do zasad, które działają także podczas każdej innej rozmowy.

Wszystkie z wymienionych poniżej podpowiedzi, są rozwijane podczas naszych szkoleń.

1. Liczy się to co masz w środku – Twoje intencje i emocje.

To co masz w środku rozpatrywać warto na dwóch poziomach, pierwszy dotyczy tego jak Twoje nastawienie wpływa na samego Ciebie. Czy Twoje myśli i emocje, a także sposób pracy z nimi, Ci pomagają, czy są raczej ograniczające. Kolejny poziom to ich przełożenie na to jak widzą Cię inni. To z jakimi emocjami wchodzisz na scenę czy na spotkanie, jakie masz nastawienie i to co chcesz przekazać, widać i słychać i to natychmiast. Trzeba być niezłym aktorem, żeby poradzić sobie z ukrywaniem swojego podejścia. Pytanie tylko czy ma to sens, może lepiej postarać się popracować nad sposobem opisywania sytuacji, w której jesteś, a także osób, do których się zwracasz na taki, który będzie bardziej przydatny. Zastanów się świadomie nad tym co myślisz o odbiorcach, zanim jeszcze przed nimi staniesz. Zamiast wyobrażania sobie, grupy negatywnie nastawionych, groźnych ludzi, lepiej pomyśleć o widowni jako o znajomych, z którymi chcesz porozmawiać, to też ludzie tacy jak Ty, z podobnymi emocjami, potrzebami i pragnieniami. Postaraj się zobaczyć po drugiej stronie po prostu człowieka, a Tobie też będzie łatwiej nim być, ze wszelkimi jego cechami, w tak trudnej sytuacji jak ekspozycja publiczna.

2. Rozmawiaj, a nie wypowiadaj się.

Jasne rozumiem, że wystąpienie publiczne kojarzy się z mówieniem do innych, ale nie możesz zapomnieć o najważniejszym, czyli o tym po co to robisz. Po to żeby dotrzeć z komunikatem do odbiorcy, zaciekawić go. Najlepsi mówcy, nie tylko się wypowiadają, ale też zadają pytania, zwracają się do publiczności, komentują jej reakcje, słuchają obserwują i są tu i teraz, by móc na bieżąco reagować na to co się dzieje.  Traktują widownię jak rozmówcę, jak partnera, dają jej zainteresowanie i szacunek, wciągając krok po kroku w interakcję. Reagowanie na to co dzieje się w danej chwili na scenie nie wyklucza doskonałego przygotowania, wręcz przeciwnie precyzyjne przygotowanie pozwala na swobodne i elastyczne zachowanie.

3. Zdobywaj sympatię i zaufanie.

Zdobywaj sympatię poprzez miłe, otwarte i szczere nastawienie, a zdobędziesz zaufanie odbiorców. To już połowa sukcesu, drugą jest wiarygodność, a na nią składają się między innymi doświadczenie, szeroka znajomość tematu, i profesjonalne podejście. Takie połączenie sprawi, że będziesz budził pozytywne skojarzenia.

4. Bądź liderem.

Sytuacja ekspozycji publicznej wymaga dużej odwagi, umiejętności radzenia sobie ze stresem, ale też przejmowania kontroli. Kiedy jesteś na scenie, lub prowadzisz prezentacje, to Ty jesteś osobą zarządzającą, to Ty prowadzisz spotkanie, mówisz lub oddajesz głos, zachęcasz do udziału, jesteś reżyserem tego o się wydarza podczas całego Twojego wystąpienia. To z kolei wymaga od Ciebie przejęcia odpowiedzialności. Nie ważne do kogo mówisz, oraz czy na widowni jest Twój szef, w chwili kiedy jesteś na scenie to Ty jesteś liderem, a Twoja pewna siebie, otwarta, naturalna i pozytywna podstawa będzie kluczem do sukcesu. Pamiętaj jednak, że pewność siebie nie jest tym samym co cwaniactwo, i dbaj o to by przełożeni, jeśli już na nich się skupiamy, czuli się wyróżnieni np. spoglądaj na nich częściej, czy specjalnie przywitaj.

5. Spokój i opanowanie.

Zadbaj o to by komunikat, który wysyłasz do odbiorców czy to za pomocą słów, czy mowy ciała i wyglądu, mówił: „Jestem spokojny, czuje się pewnie i dobrze w tym miejscu”. Twój spokój i opanowanie przekładają się na zaufanie i wiarę w to, że wiesz co mówisz i jesteś przekonany do swojej wiedzy.

6. Miej jasny cel.

Zanim zaczniesz prezentację, a najlepiej zanim zaczniesz ją opracowywać i przygotowywać się do wystąpienia, zadaj sobie pytanie o to czego po niej oczekujesz, jaki ma być jej skutek, czyli jaki masz cel? Dodam, że jeśli odpowiedź to np. przedstawienie planów rocznych albo podsumowania, to warto zadbać o to, żeby nie była to sucha pozbawiona emocji treść. Pojawiają się oczywiście sytuacje wyjątkowe, kiedy musimy przekazać informacje trudne, ale tym zajmiemy się w osobnym module szkolenia.

7. Bądź sobą- bądź NATURALNY.

Bądź sobą, to punkt, który może się wydawać dość oklepany i banalny. Moim zdaniem taki nie jest. Mimo iż przed innymi zawsze chętnie przyznajemy, że jesteśmy sobą i lubimy siebie takimi jakimi jesteśmy, często to tylko pozory, pewna kreacja zgodna z tym co powinno się pokazywać, co wypada, i jak chcemy być postrzegani. Naturalność w sytuacji ekspozycji publicznej, jest trudna, bo wymaga akceptacji tego kim i jaki jesteś, poradzenia sobie z oceną odbiorców i pokonania stresu. Jednak tylko, naturalność wzbogacona o bardzo dobre przygotowanie zapewnia najlepsze wyniki.

8. Traktuj błędy jako naturalną cześć wystąpienia.

Jeśli czegoś nie jesteś pewien, nie bój się o tym powiedzieć, jeśli się zgubisz, to powiedz się zgubiłeś i wróć do właściwego punktu. Jeśli się pomylisz, przejęzyczysz, potkniesz, to dostajesz znakomitą szansę na zyskanie sympatii publiczności…chyba nikt nie lubi ideałów, od Twojej reakcji na sytuację pozornie trudną zależy to czy wykorzystasz okazję. Elliot Aronson opisał zjawisko tzw. efektu potknięcia, który sprawia, że okazjonalne niezręczności mogą poprawić notowania towarzyskie. Zawsze staraj się zachować spokój, i dystans do wpadki, jeśli Ty tak zrobisz, publiczność pewnie też tak ją potraktuje. Może to dość odległe porównanie, ale wiele komedii czy gagów opiera się na „wpadkach” wypadkach, które przytrafiają się głównym bohaterom, rozbawiając do łez oglądających. Absolutnie nie namawiam Cię do planowana takiego zachowania, pokazuję jednak pewne połączenie, przykład tego, że to co pozornie jest wpadką, często dzięki Twojemu dystansowi możesz przemienić w sukces. Ja np. uwielbiam, gdy na końcu filmów prezentowane są wypadki, pomyłki, przejęzyczenia i powtórzenia aktorów, jakie miały miejsce podczas nagrywania. To wszystko sprawia, że gwiazda filmów wydaje się bardziej normalna, do tego pokazuje, że nie zdajemy sobie sprawy z tego, iż często to co widzimy jako doskonały finał, który idealnie i bez wysiłku wychodzi artyście, jest tak naprawdę wynikiem bardzo wielu powtórzeń oraz ciężkiej i mozolnej pracy. Trzeba oczywiście pamiętać o tym, aby zachowywać się adekwatnie do sytuacji, śmiech na pogrzebie, pasuje raczej tylko do komedii pełnych specyficznego angielskiego humoru.

9. Bądź precyzyjny.

Przekazuj to co chcesz powiedzieć jasno i w maksymalnie czytelnych słowach, nie kombinuj, nie staraj się być zbyt fajny i zbyt elokwentny, to może prowadzić do odwrotnych skutków. Używanie bardzo wyszukanego, książkowego języka, może przekładać się na dystans do widowni, chyba, że mówisz do grupy literatów. Do tego prosty (choć nie prostacki) język, wyeliminuje nieporozumienia, musisz pamiętać, że ludzie często inaczej postrzegają dokładnie te same sprawy czy sytuacje. To, że coś jest oczywiste dla Ciebie, nie oznacza, że jest takie również dla innych. Dopiero jeśli będziesz już bardzo sprawny i poczujesz się pewnie, możesz zacząć tworzyć bardziej skomplikowane wystąpienia, jednak zasada zawsze jest podobna, lepiej krótko niż przewlekle. Przypomnij sobie wystąpienia prelegentów podczas ostatniej konferencji, na której byłeś. Zwykle najlepiej i najbardziej pozytywnie zapamiętujemy tych, którzy mówili obrazowo i zwięźle, w przeznaczonym na wypowiedź czasie. Czas wypowiedzi ustalony jest nie tylko ze względu na porządek wydarzenia, ale też zwykle po to, żeby ludzi zainteresować tematem a nie całkowicie go wyczerpać. Wystąpienie podczas konferencji, trzeba potraktować raczej jako reklamę, jeśli uda Ci się zainteresować odbiorców, resztę opowiesz w kuluarach.

10. Zarażaj emocjami.

Mów bardzo jasno o tym na czym Ci zależy, pokazuj pozytywne emocje, podkreślaj, swoje zaangażowanie i zainteresowanie tematem, pasję do tego czym się zajmujesz. To emocje odbiorców są głównym miernikiem sukcesu Twoich działań. Twoja dynamika i nastawienie będą zaraźliwe. Więcej na ten temat opowiem w modułach dotyczących komunikacji.

11. Bądź spójny.

Staraj się by Twoje zachowanie, wygląd, sposób mówienia i cała reszta były ze sobą harmonijnie połączone, by do siebie pasowały i wzajemnie uzupełniały, tworząc spójną i bardzo czytelną informację na temat Twojej osoby. Dobra zawartość w atrakcyjnym opakowaniu, sprzedaje się lepiej. Istnieją nawet eksperymenty, potwierdzające to, że sposób mówienia i odpowiednia autoprezentacja mówcy, mogą być ważniejsze niż treść wystąpienia.


Powyższe zasady to baza skutecznych wystąpień. Podczas szkoleń z tego zakresu, najczęściej zwraca się uwagę głównie na elementy zewnętrzne, jednak nauka powinna zaczynać się od środka. Mniej istotne jest to, jak stoisz i jak trzymasz ręce, jak się poruszasz i jak jesteś ubrany. Najważniejsze by stając przed innymi czuć, że jesteś wartościową osobą, która zasługuje na uwagę i której warto słuchać. Taka pozytywna pewność siebie, sprawia, że łatwiej pokonać tremę, ponieważ w trakcie wystąpienia mierzymy się głownie z oceną i to co najciekawsze, nie do końca z oceną odbiorców, tylko z naszymi fantazjami na temat tego co inni mogą o nas pomyśleć.

Zapraszam na szkolenia z zakresu wystąpień publicznych i medialnych.

Szkolenia online